A ta barka na mieliźnie
Zygmunt Prusiński
A TA BARKA NA MIELIŹNIE…
Płynąć bez Granic Szczęśliwości.
Rozbierać chwile w kolorach dla każdego,
by otwartość w narodzie była –
od świtu do zmierzchu.
Zaufać tym co wybrani zostali.
Ale wciąż naród myli się na wyborach,
jak pijący zza winkla polewki –
taka jest zasada ów mężczyzn.
– Co ma robić pusty człowiek?
Tej wolności aż nadto więc przebiera
i nogami i rękoma – zaprzyjaźniony
i z wiatrem i ze słońcem.
W domu nawet przy telewizorze smutno.
Ględzą o perspektywach trawy,
że wybudujemy autostrady –
że aleje zawsze prowadzą do celu.
Tylko noc jest szczera i prawdziwa.
Nóg nie myjemy by zaoszczędzić mydło,
a herbata jest tak jasna bez cytryny –
czerstwy chleb kupujemy bo tańszy.
Zygmunt Jan Prusiński
11.01.2010 – Ustka