Archiwum kategorii: Zdzisław Bednarek

Sejmik

Sejmik
Zdzisław Bednarek

Gdy suknię kwiatów przyodziewa
I uśmiech ścieli w naszych sercach
to on znak tysiącem mil dostrzega
kluczem szuka strugi i morza traw

Niejedno nowe powstało gniazdko
a w nim małe klekotki wciąż głodne
dwoją się czerwono dzioby szybko
już młode same chadzają po łące

Pięć miesięcy tak miłym widokiem
dla rąk splecionych i trudu rolnika
i malarza natchnieniem lata łanem
dożynki za pasem i biało czarne znika

Amadeusz ze Śląska

Amadeusz

Amadeusz
Zdzisław Bednarek

Miłość.

Z promieni gwiazd cieplej nocy sfrunęła.
Obmyła się rosą, życia nicią być pragnęła.
Osuszona świetlistym horyzontu lotem.
Szła boso przed siebie zieleni żywopłotem.

W ogrodzie róż spotkała z paletą malarza.
Nutami zawirowała chmurkami wachlarza.
Ścieżką radości szuka, uśmiechu i zachwytu.
Podała dłoń czesząc włosy tęczą kolorytu.

Spojrzała głęboko w oczy i została tonią.
Z wiatru cieniem uleciała i znów ją gonią.
Powróciła strzałą Amora przeszyła do kości.
Znalazła ukojenie i spokój w sercu czułości.

Łzą szczęście kreśli, minutą smutek żegna.
Zwaśnione pokolenia przy stole zjedna.
Drogowskazem pocałunku ramiona splata.
Zimą przy kominku, wiosną i każdego lata.

W obrączce sławy oddaje ukłony tak żywe.
Tęsknotą zapisuje sny i spacery sędziwe.
Rodzi nadzieję ubiera oczekiwaniem dal.
Rozgrzeje lotem motyla jak zimowy szal.

Każdego bez wyjątku spotka w kole życia.
Niejednego ukwieci pociechami pożycia.
Tak pięknie pisze poeta rymując jej tła.
Czy widział ktoś jak krokiem muzy szła.

Miłość.

Amadeusz ze Śląska.