Niech zdarzy się cud
Janusz Strugała
to będzie krok w nieznane
Bóg powoli gasi twoje światło
miałeś codzienność
zawiniętą w klejnoty
miłość żony miłość dzieci
echa wspomnień wciąż grają
wzdychasz głęboko
oczy zamknięte
jesteśmy z tobą
twe myśli mgłą spowite
bliscy dotykają twą rękę
ogień wieczności
dławi serce
los rozdał karty
w ogrodzie pamięci
będziesz miał drzwi
do naszych dusz