Nowy rok.

Nowy rok.
Antonina Marcinkiewicz

Zawitał wreszcie.
Stary sobie poszedł.
Chociaż mróz nosy czerwieni,
dzień rośnie po trosze.
Wróbelkowi serce rośne,
że wiosny doczeka.
Ja nadzieją karmię myśli,
że lato poczeka i zdrowie dopisze.
Kalendarz figlarz co prawda
rok mi dopisuje.
Rok to tylko liczba.
Wena przecież nie strajkuje.
Komórki pobudzi może.
Usprawni ręce.
Napiszą się humoreski
i wierszyki może o miłości.
Witam cię Roku z optymizmem.
Możesz się rozgościć!