Oswobodzenie światła w tobie
Zygmunt Jan Prusiński
Nie kruszeję o to jej porze,
kiedy widzę ciebie.
Subiektywność łączę z jodłami
zapach ich wchłaniam na ścieżce.
Zadzwonią świty niebieskie
w tym miejscu, gdzie boso
zaznaczasz ślad w rysunkach
na kwitnących łąkach.
Pośród saren jesteś aniołem,
nic w tobie złego z kobiety.
Dlaczego patrzę na ciebie,
jakbyś była światłem w wierszu.
Twoje nagie piękno budzi księżyc.