– rdzawe tęsknoty –

– rdzawe tęsknoty –
Ewa Walentyna Maciejewska

nabrzmiałe deszczem ciężkie dzwony kiści
kłaniają się niebu na dzikich wertepach
tam im niestraszna burza i wichury
rozmawia z wiatrem majowy włóczęga
deszczowe krople rozkosznie z ramion strąca
zapachem emanuje tajemnicą odurza
haftowane świeżością jedwabne krzyżyki
słodyczą bieli i fioletu
w majowej poezji kuszą
gałązki szczęścia wiosennego zamętu
na pożegnanie rdzawe piękno zrzucą
w gąszczach tęsknoty słowicze trele sprawią
że w pełnej krasie znowu majem powrócą