Trzy limeryki o posłach

Trzy limeryki o posłach
Maciej Jackiewicz

Kłócił się któryś poseł w Moguncji,
czy śledzia daje się do konsumpcji?
Zanim podali danie,
zarządził głosowanie.
Po bibie doszło do reasumpcji.*

Jeden senator spod miasta Ryki,
wieszczył upadek złej polityki.
Łatwo się pozbędziemy,
tylko… przegłosujemy.
Ale ktoś wtedy… popsuł guziki.

Poseł Pajacuś pod wsią Polanką,
rozmawiał kiedyś ze swoją Hanką.
Codziennie dużo mówiła,
nic poza tym nie robiła.
Pakuj się Hanka, będziesz posłanką.