Zapiski niespokojne

Zapiski niespokojne
Maciej Jackiewicz

Zamykam oczy
zatopiony w nocnej ciszy
zanim zasnę
delikatnie w myślach dotykam klawiszy
mojego fortepianu

i tylko ten szept
wciąż jest przy mnie
chce znowu przy mnie być

kto naszego życia jest autorem
kto wymyśla wciąż nowe rozdziały
niepowtarzalnego pamiętnika

gwiazda nocą do mnie często wpada
w porze widzialnych duchów
niczego nie zje i nie wypije
może zanuci ze mną sonatę księżycową

i tylko ten szept
utkany z najlepszych słów oraz nut
cudowna pieśń z rajskiego śpiewnika

dopiszę jeszcze niejedno słowo
poczuję wtedy że żyję
niech spełni się największy cud
kiedy napiję się ze szczęścia zdroju

podziękuję za spełnione prośby
własne projekty szkice i plany
odejdzie na zawsze trwoga
wspomnę wersety z brewiarza

w duszy przez lata poranionej
pozostała jeszcze wiara
w to najważniejsze Słowo
ułożone z prawdy okruchów

kto jest moderatorem
tego co nam się przydarza
kto daje nam wciąż bana
za uczynki niezawinione

zamknięte oczy dniem zmęczone
dobranoc moja Muzo kochana
dobranoc weno I moje pisanie

i tylko ten szept
wierniejszy niżukochana dziewczyna
dyskretnie za mną cały czas kroczy

już śnią oczy
po całym dniu rozmarzone
o lawie uczuc z serca wulkanu