Archiwum kategorii: Violetta Lesiak

On Jedyny

On Jedyny
Violetta Lesiak

Tylko jeden jest mój Jedyny
Taki wyjątkowy
Na pozór zwyczajny
Taki prawdziwy i niepowtarzalny
Jest w moim sercu i myślę o nim bez końca
Co było wcześniej?
Tak jakoś pusto
A każdy potrzebuje swego Słońca
On jest Jedynym
a ja taka oryginalna
Pasuje do mnie jak odbicie w lustrze
Ta miłość jest idealna
Kocham kiedy patrzy
Wprost zagląda w moje serce
Cóż można powiedzieć więcej
Nic
To po prostu szczęście

Świat taki piękny (piosenka )

Świat taki piękny (piosenka)
Violetta Lesiak

Ref.
Szybują po niebie ptaki
a słońce ogrzewa ziemię
Świat taki piękny
Tylko dlaczego ty o tym nie wiesz
Szukasz po omacku światła
kiedy promienie słońca są blisko
Wątpisz wciąż w jego jasność
Nie chcesz się ogrzać chociaż ci zimno

1. Unieś dłonie wysoko przed siebie
i wzleć aż do chmur
Niech pierzaste anioły przytulą cię
wnet usłyszysz niebiańskie pieśni
Rydwanem królewskim przemkniesz
po jedwabnym płaszczu dobroci
aż przed sobą ujrzysz słoneczny dzień
i deszcz pełen radości

Dookoła pachnące kwiaty
Najpiękniejsze na całym świecie
Zobacz
To wszystko dla ciebie
Uśmiechnij się do mnie więc

Ref.

2. Niech rozgrzeje cię moja miłość
a wśród śpiewu ptaków leśnych
odnajdziesz spokój i poczujesz wolność
Pokochasz mnie tak lekko tak wiernie

Usłyszysz bicie mojego serca
Dla ciebie wszystko będzie trwać wiecznie
Nasze szczęście nie rozsypie się nigdy
Nie pytaj dlaczego to wiem

Kwiat poranka (piosenka)

Kwiat poranka (piosenka)
Violetta Lesiak

Jak kwiat poranka słońce wschodzi
Dzień się budzi, noc odchodzi
Szarość znika, barwy zmienia
Coś się kończy
Coś zaczyna trwać
Otwieram oczy nagle
Przez okno wpada słońca blask
Sen z powiek znika
Z serca płyną modlitwy słowa
Radosny, głośny śpiew do Boga
Ojcze mój kocham cię!
Czuję nagle wszystko się zmienia
To ma dla mnie tak wielkie znaczenie
Wystarczy powiedzieć jedno kocham
by zrozumieć sens tego słowa
Chcę przemieniać życie swe!
Chcę przemieniać życie swe!
Choć wiem że sam jeden tego nie dokonam
Pomoże mi modlitwa do Boga
On Jeden podniesie mnie z zakrętu drogi
Postawi moje życie na nogi
Ojcze proszę pomóż mi!
Ojcze proszę pomóż mi

Samotność zaczyna

Samotność zaczyna
Violetta Lesiak

Na palcach skrada się samotność
Cierpliwie sączy koktajl czasu
Ogląda siebie spod paznokci
gdy delikatnie ściska dłoń bladą
Nie mruży oczu chociaż może
bo kiedy w dal spogląda siną
nic dostrzec oprócz niej nie zdoła
chyba że twarz z płowiastą grzywą
Podchodzi bliżej
ściąga czapkę
jak torreador płachtą wciąż macha
Zza wyciągniętej dłoni do tańca
zabiera mnie chyłkiem na spacer po parku
Nie jestem zawsze szczęśliwa sama
ale czy życie trzeba umilać
Choć czasem parzy w dłonie pokrzywa
to nie jest tak zawsze
Samotność zaczyna
Do przyszłych westchnień nad życiem pociąga
Teraz sam jesteś
To nie jest nic złego
Sam nigdy nie będziesz
bo wiele dobrego cię jeszcze czeka
Samotność to rzeka co do morza wpływa
Weź kurs bo wiatr już żagle popycha
Odpływaj

Sen

Sen
Violetta Lesiak

Nocą spod zamkniętych powiek
mknie jak ekspres ku tobie
A ty nie budzisz się
zapadasz w miękką pościel
Nieruchomo leżysz
a miarowy oddech porusza ciałem twoim
Jesteś
Dookoła chmury dziwnej czasoprzestrzeni
Nie słyszysz nic
Jednak śnisz
Kolorowe postacie
w zdarzeń nietypowym kadrze
Jak obraz za obrazem
przelatuje przed oczami film twej wyobraźni
Bezgłośny
Czasem nie słyszysz słów wyraźnie
Śnij
śnij spokojnie
i obudź się gdy będzie jaśniej

Nie żal mi wcale

Nie żal mi wcale
Violetta Lesiak

Nie płaczę , to prawda
i nie chcę mieć mokrych oczu
Nieistotne dlaczego
choć zawsze powód się jakiś znajdzie
Moja sprawa czy pochylę się
nad swoim smutkiem
czy każę mu zejść z oczu
Nie chcę zmartwień
Po prostu ich nie potrzebuję
Szukam żwawych myśli
zamiast tworzyć niepokoje
A marzenia moje są jak morskie fale
Raz bliżej do nich, raz dalej
Kiedy odpływają nie żal mi ich wcale
Nie płaczę po nich bo wiem
że łzy wylane w sercu zostają

Jezu Drogi

Jezu Drogi
Violetta Lesiak

Jezu Drogi
przyjmij proszę moich parę słów
Gdy dostrzegam Ciebie w duszy
do mnie Jezu mów
Daj znać gdy poczuję w sobie
Twej Miłości kwiat
Odmień serce me gdy wieje
nieprzyjazny wiatr
Jezu mój zostań tu że mną kiedy smucę się
Otrzyj wtedy z mych policzków
nawet małą łzę
Pomóż odkryć w sobie radość
gdy ją skryje cień
Promieniami słońca odmień
każdy kiepski dzień
Jezu Drogi
Wiem na pewno
jesteś pośród nas
Jak prawdziwy tata poświęcasz mi czas
Jesteś mi najbliższy Ojcze
i dobrze to wiem
że Ty jak nikt inny
mocno kochasz mnie

Dla miłości

Dla miłości
Violetta Lesiak

Miłości moja
Czy snem tylko jesteś
czy marzeniem nierealnym
Cichym biciem serca
czy głosem melancholii zapomnianym
Może niechcianym
zawstydzonym i pełnym obaw
i myśli czarnych krzykiem rozpaczy
gdzieś z dna serca wyrwanym

Miłości słodka
Daj poznać swą naturę
Bądź dla mnie okazem nierzadkim

Pokochaj mnie mocno
i usuń w cień przeszkody
co próbują zatruć uczuć naszych wartość
Bądź ze mną tak jak jesteś
i poczuj lekki smak wiatru

Dotknij serca czułego
na wszelkie porywy zbyt silne
Odciśnij na moich ustach
swe rzadkie imię

Miłości moja
Nie uciekaj proszę za szybko
Tylko zostań i uciesz się widokiem
na serca bliskość

Oto nowy dzień

Oto nowy dzień
Violetta Lesiak

Sen jak letni wiatr przepływa po twarzy
Twarz w poduszkę wtulona nadal śni
jeszcze marzy
Sen wybiega gdzieś hen daleko
Nie słyszy dnia który rankiem czeka
Otwórz oczy szeroko
Niech opadnie mgła z powiek twoich
Zobacz
Oto nowy dzień wstaje
Na pewno cię czymś zaskoczy

Co będzie dalej

Co będzie dalej
Violetta Lesiak

Dzień po dniu odchodzi
Mija następna chwila
Ucieka kolejny sen
Mija następna godzina
Tylko ja stoję tak nieporadnie
i czuję że coś mi mój cenny czas kradnie
Dlaczego tak pędzi zegarek
Może lepiej nie nakręcać go wcale
A co z czasem przespanym
gdy chwila za chwilą odchodzi w nieznane
Tylko czekać mi pozostaje
Przynajmniej dowiem się co będzie dalej