Zimowy czas
Helena Krystyna Szymko
Pod białą pierzyną śniegu –
świat kładzie się do snu
pola, oddychają ciszą
drogi gubią swój ślad
a wiatr, ceruje niebo
srebrną nicią gwiazd
w białych pierzynach śniegu
zasypia cicho miasto
latarnie jak świeczniki
czuwają nad ulicą
zamknięte mroźne chwile
czekają na pierwszy dźwięk
na trzask wiosennego pąka
na słońca ciepły blask
i tylko nocna pamięć
wie, co pod bielą drzemie
to senne marzenia ukryte
pod białą pierzyną śniegu
tylko zegar – serce miasta
odmierza powoli czas
rozbrzmiewa biciem gongu
budzi się mroźny poranny brzask