Archiwum kategorii: Kazimierz Surzyn

Boże Narodzenie

Boże Narodzenie
Kazimierz Surzyn

Na świat w ubóstwie przyszedłeś
obierając stajenkę za mieszkanie
mizernym żłóbkiem nie pogardziłeś
pasterzy przyjąłeś na fujarkach granie.

Bóg Cię zesłał na powierzchnię ziemi
narodzonego z Niewiasty Maryi Panny
abyśmy stali się dziećmi Bożymi
oraz zmazali grzech pierworodny.

Święty Józef Jezusa pielęgnuje
woły osły owce na kolana klękają
chór aniołów Gloria wyśpiewuje
wszyscy cześć Zbawicielowi oddają.

Ciebie Dziecino monarchowie uznali
Bogiem Królem i globu światłością
Tobie mirrę kadzidło złoto ofiarowali
bo Jesteś Największą dla ludzi Miłością.

Pobłogosław nas Jezu Chryste drogi
w miłości wierze nadziei mądrości
aby trudy życia śpiew serca i nogi
prowadziły nas do Edenu w ufności.

Wigilia

Wigilia
Kazimierz Surzyn

W zapachu łąki siano pod obrusem białym.
Choinka cudnie błyszczy lampek światłem.
Śnieg. Pierwsza gwiazdka migoce na niebie
my w modlitwie kolędach lgniemy do siebie.

Z serca wyciągamy chleba opłatek
aby u nas i u wszystkich gościł dostatek
też zdrowie szczęście pomyślność miłość
spełnienie marzeń i wzajemna życzliwość.

Dom pachnie sporządzonymi daniami
darami lasów wód pól oraz ogrodów
a wśród nich barszczem z uszkami
rybą i kompotem z suszonych owoców
kluskami krokietami z kapustą i grzybami
łazankami karpiem z jarzynami w galarecie
sernikiem ciastkami posypanymi cukrem
orzechami w syropie malinowym i miodzie
kutią sałatkami różnymi i śledziami z octem.

O północy na pasterce po wieczerzy
czcimy oczekiwanie i modlitwę pasterzy
którzy żwawo przybyli do Betlejem
i Dziecię przywitali pokłonem.

Nośmy Jezusa w sercu powierzając
z ufnością żywot Jemu i pięknie żyjmy
w miłosierdziu dla drugiego abyśmy
kiedyś razem spotkali się w raju
tego życzę człowiekowi każdemu.

Poezja

Poezja
Kazimierz Surzyn

Fale zmienności uczuć
moc lamentów wzruszeń
rajski wzlot uniesień
wierszem wyznałem
miłość najcudniejszą

choć to tylko słowa
sercem są pisane
ustami wypowiedziane
całusami przypieczętowane

W świecie komputerów
i maszyn wielofunkcyjnych
to poetyckie słowo
może wiele zdziałać
gdy siebie innym dajesz
zwykła proza życia
zamienia się w poezję

Łzy potrafi przyodziać
srebrnymi perłami
z burz wydobyć myśli
duszę czule ukoić

w trudnych dla narodu
chwilach nie milczy
ale krzykiem budzi

pewnie nie daje chleba
ale ten co ją kocha
w ręku nosi kwiaty
łapie w sieć słońce
gwiazdy na niebie liczy
głowę w chmurach trzyma
i marzy ciesząc się chwilą
co szczęście przynosi

pytasz czy świat zmieni
chyba tego nie uczyni
bo ci w złym zagorzali
nie czytają wierszy
a sam poeta ani jego słowa
nie są dla nich poezją

wiersze mogę podarować
zaangażować słowem
uskrzydlić umiłować
wzniecić płomień serca
bo z poezją się przyjaźnię
wędrując po górach i lasach

Wszystkich Świętych

Wszystkich Świętych
Kazimierz Surzyn

Wszyscy Święci nasi patronowie
mieszkający w światłości z Panem
niech płynie pieśń ku Waszej sławie
płonąc radością i dziękczynieniem

Przy Najświętszej Maryi stoicie tronie
umacniając serca do Jezusa w wierze
łaski wypraszacie z aniołami w gronie
aby życie na ziemi było coraz lepsze

Jesteście ozdobą Chrystusowego kościoła
wybłagajcie dla nas Błogosławieństwo Boże
zamykając szatańskich krętactw wrota
szeroko otwórzcie ludziom ogrody rajskie

Listopadowa zaduma

Listopadowa zaduma
Kazimierz Surzyn

Nad płytą zimną wierzba zapłakała
i bliskim twarze z bólu posmutniały
ale śmierć to nie tylko grobowa deska
lecz także następny etap wspaniały

Zmarłym dzisiaj niczego nie potrzeba
oprócz modlitwy też znicza płomienia
żywot ich wspomnieniami kwitnie
i nadzieją spotkania się z nimi w niebie

Wszyscy idźmy przez życie pięknie
niosąc nieustannie światło życzliwości
ci pewnie będą przy Bogu wiecznie
którzy tutaj gasną cichutko z miłości

Piękno i zaduma

Piękno i zaduma
Kazimierz Surzyn

Liryka melancholii jesiennej
zawiera się w palecie
liści iście krasnolicych
w babiego lata poświacie

Rozpieszczona pełnią słońca
w promieniach łasi się do gór
błękitem ślicznie wymalowana
śpiewa jej anielski chór

Wersy umoczone deszczem
dudnią miarowo o szyby
w ciepłych skarpetach i swetrach
pełne wspomnień oraz tęsknoty

Przytulają się do wrzosów
też do łąk pożółkłych
trochę rozdygotane zimnem
spoglądają na kłęby chmur szarych

Wiatr szumi monotonnie
wymownie i cicho ze strofami
odwiedzając odświętne cmentarze
wsłuchuje się w modlitwy za zmarłych

Tylu odeszło z rodziny przyjaciół znajomych
też grono znakomitych życzliwych poetów
dziś na niwach tworzących dla wszystkich
Wieczny Odpoczynek znicze naręcza kwiatów

Odlatują bociany

Odlatują bociany
Kazimierz Surzyn

Dzisiaj bociany
machają skrzydłami
na pożegnanie
ostatni raz klekocą
odlatując do ciepła

Żegnajcie bociany
zapraszamy was
w nasze urokliwe
babiogórskie strony
w następnym roku
od wiosny do jesieni

Złota jesień

Złota jesień
Kazimierz Surzyn

Po jesiennym deszczu zimnym
światem zawładnęło słońce
w promieniach życie płynie raźniej
weselej spoglądać na wszystko
co nas otacza chciałbym schwytać
objąć sercem z wdzięcznością
ucałować babiogórską przyrodę

Idę wolno polną drogą pod stopami
liście nucą melodię jesieni kolorami
migocą tańcząc nostalgiczny taniec
coraz więcej ich wokół żółknie trawa
w borach niech żyje złota polska pora
w wieńcu z bluszczu liści dębu szyszek
jodły kasztanów i korali jarzębiny

Życzliwość

Życzliwość
Kazimierz Surzyn

Pierwszy wyciągnij rękę
do drugiego człowieka
powstrzymaj jego mękę

Uśmiechnij się do każdego
ust tobie wcale nie ubędzie
a ujrzysz człowieka radosnego

Zrób herbatkę z różą miodem
babci mamie dziadkowi tacie
rozpal ich serca miłości słowem

Uczyń życzliwość stylem bycia
mów dziękuję proszę przepraszam
te słowa są filarem naszego życia

Powiedz kocham żonie dzieciom
zaopiekuj się nimi tak na serio
przytul nadając błogości dniom

Niechaj się ciepło rankiem otwiera
kwiatem niechże kwitnie dobro
a wieczór niech szczęście zawiera

To tak mało dla życia ludzkości
a jednak tak bardzo dużo
w naszej szarej rzeczywistości

Prawdziwy przyjaciel

Prawdziwy przyjaciel
Kazimierz Surzyn

Pomaga w trudnych życia zakrętach
uśmiecha się gdy nikt się nie śmieje
doradza kiedy nie wiadomo co zrobić
podając dłoń pociesza mile zagada
oraz popycha sprawy ku dobremu

Wie nawet to czego sam o sobie
nie wiem i mimo tego wciąż mnie
lubi szanuje pomagając nadal
odkrywa nowe możliwości z czystą
wrażliwością ku pokrzepieniu serc

Jest pełnym dobroci aniołem opatrzności

Chleb

Chleb
Kazimierz Surzyn

Wspominam jak moje babcie
uczyły szacunku do chleba
wnusiu – kochane dziecię
chlebek jest darem nieba

Chlebuś znacznie lepiej smakuje
gdy się nim z innymi dzielisz
niechże go nigdy nie zabraknie
w modlitwie Boga poprosisz

Przed pokrojeniem bochenek
nakreśl pięknie krzyża znakiem
okruchy z ziemi zbierz starannie
traktuj bochen z szacunkiem

Pamiętaj powszedniego chleba
potrzebujesz do życia ziemskiego
zaś ten boski eucharystyczny
to symbol życia wiecznego

Spacer

Spacer
Kazimierz Surzyn

Przepiękna niedziela października
istne lato jesienią przyodziane
woalem nadziei wiary szczęścia.

Niebo szafirowe bez żadnej chmury
beztrosko kąpie się w brązie czerwieni
i w odcieniach żółci wokół rozsypanych.

Spacerujemy aleją dębów i buków opasłych
w splocie dłoni na wieczność i w pocałunkach
które co jakiś czas rozpieszczają usta.

Złote promienie i liście różnych kolorów
spadają nam z wdziękiem na głowy
powodując zadumę też rozmarzenie.

Nasyceni barwami oraz głębokim oddechem
spokój drzew kolorystykę liściastego lasu
schowaliśmy w kieszeniach na jutro.

Z nowymi siłami pijemy herbatę
z miodem lipowym malinami i cytryną
zajadając pyszny placek ze śliwkami
w ramionach miłosnego domu.

Maki

Maki
Kazimierz Surzyn

wymowne czerwone
wrześniowe z melancholią
ofiarom wojny poświęcone
upiększające pola oraz łąki

w ogrodach takie bajeczne
powleczone delikatnością
niezwykle romantyczne

maki nadziei miłości
waleczności wdzięczności
czerwonych odcieni pejzaże

maki zadumy polskie
maki makowskie
Nieznanemu Żołnierzowi
ze zniczem pamięci
sercem złożone

Wspomnienia wrześniem malowane

Wspomnienia wrześniem malowane
Kazimierz Surzyn

Kochany wrześniu
daj nam moc ciepła
daj wrzosów na wianek
podaruj błękit nieba też
czarnych jagód dzbanuszek

Drogi wrześniu rozmarzony
tak samo jak ja właśnie teraz
posłuchaj barwnych wspomnień

Razem z ukochaną
jesienią biegliśmy
malinowym zboczem
upojeni do granic
miłosnymi wyznaniami

Pod dębem pierwszy
pocałunek czułość
a potem bez słów
przy blasku różowych
świec moje ciało
płonęło rozkoszą
nieziemską w twoim

Na wrzosowiskach

Na wrzosowiskach
Kazimierz Surzyn

Magiczne śliczności lekko falujące
zwiastują barwną nostalgiczną jesień
pokolorowały nam fioletem źrenice
lilaróżem zabarwiły nastrój i lica

Szumiąc roznoszą miodne zapachy
przypominając spojrzenia purpurowe
oraz rozkołysane zauroczenie sobą
w całusach roztańczonych przytulanie

Na nich dziś drżą ciała jak wtedy zaś
pocałunki ścielą się wrzosami na ustach
kochane piękne są w życiu chwile niech
pojawiają się na bogato i nieustannie

Nasz chleb

Nasz chleb
Kazimierz Surzyn

Wieniec dożynkowy
z pól ładnie upleciony
jeszcze szumi zbożem
przystrojony latem

Trudu owoc wspaniały
z dumy pracy rolniczej
z potu czoła powstały
z roli plonem wyświęconej

Niech nie brakuje chleba
podarunku rajskiego
do doczesnego życia
i do wzrostu duchowego

Na nowy rok

Na nowy rok
Kazimierz Surzyn

Wiary odmieniającej życie
Nadziei na piękniejsze jutro
Miłości której nie straszne
Są największe burze świata

Szczęścia co chwilom nadaje sens
Zrealizowania postawionych zadań
Spełnienia najskrytszych marzeń
Zdrowia podstawy funkcjonowania

Sukcesów osobistych i zawodowych
Przyjaciół pomocnych w biedzie
Rodzinnego ciepła zainteresowania
Przytuleń malinowych pocałunków

Uśmiechów najszczerszych na ustach
Pokoju na świecie oraz spokoju ducha
Wszystkiego co prześliczne i najlepsze
Dobrego roku z gorącymi pozdrowieniami

Przedsmak raju

Przedsmak raju
Kazimierz Surzyn

Siedzą w siebie wtuleni
na ławeczce w parku
wejrzeniem zakochani

Milcząc niczym zaklęci
delektują się buziakami
na nic innego nie mają chęci

Miłość to ma w zwyczaju
że znienacka przychodzi
oferując przedsmak raju

Potrafi zahipnotyzować
na czele postawić ukochaną
i wieloma barwami zaskakiwać

I wreszcie przemówili
tak od serca wzajemnie
kocham cię wymienili

Polsko

Polsko
Kazimierz Surzyn

Malownicza, najjaśniejsza,
Chrztem wyzwolona, Krzyża obrończyni,
Pieśni Patriotyczna, Pieśni Maryjna,
Królów korono, godna, majestatyczna,
Orle pokoju, flago biało-krwista
Mazurkiem Dąbrowskiego honorowa.

Mową łącząca, chlubo narodu
We krwi zbrukana, Golgoto umęczona.
Zaborców pogromczyni, rzeczniczko pokoju
Płacząca nad grobami, porośnięta makami.
Z ruin ponownie odbudowana, Wielka
Syrenko zwycięska, Łuku Tryumfalny,
Górska pielgrzymko, falo Bałtyku,
Wiślańska sago konwaliami ustrojona,
Piosenko biesiadna przy ognisku śpiewana.

Cnót oceanie, poezjo cudowna
Pachnąca łąką, złocista zbożem.
Urokliwa miastami, swojska wioskami.
Rodzin ostojo, kromko razowego chleba.
Domie szczęścia, Arko Noego
Przez Świętego Jana Pawła II uświęcona,
Nieugięta w walce o byt na globie,
Księżycu srebrzysty najdroższy na świecie.
O Niepodległa! O wieczna!

Małe aniołki

Małe aniołki
Kazimierz Surzyn

Dają wiele dobroci radości
będąc cząstką nieba na globie
i darem największej miłości

Julcia z gracją chce coś
powiedzieć ale nie umie
tylko rączkami porusza

Natalka dziękuje za naszą
obecność zabawy podarunki
czytanie bajek senne kołysanki

Z nimi gwiazdy błyszczą mocniej
a słońce bardziej rozpromienia
roznosząc szczęście po ziemi