Archiwum kategorii: Bronisława Góralczyk

Sierpniowy czas

Sierpniowy czas
Bronisława Góralczyk

Szemrze rzeka, gwiżdże wiatr
w przedostatni dzień sierpniowy,
a na brzegu księżyc siadł;
smutny jakiś i niezdrowy.

Źle się czuł ten ostronosy,
bo nie godził się wręcz na to,
że dojrzały w polu kłosy
i że kończy się już lato.

Gdzieś tam w dali jesień czeka
i do lotu ptaki wzywa
w podróż długą i daleką…
bo tradycja wciąż jest żywa.

Gliwice 30.08.2025 r.

Byłam w twoim śnie…

Byłam w twoim śnie…
Bronisława Góralczyk

tak słodko sobie spałaś
a ja pisałam psalmy…
i nagle mnie porwałaś
na ląd gdzie rosną palmy

na palmie nierozłączki
(duecik zakochany)
co sfruną do twej rączki
na znak im dobrze znany

a tuż pod palmą chłopiec
o bardzo ciemnej cerze
piłeczkę w kropki kopie…
to chyba sen! nie wierzę!

ciekawie zwiedzać lądy
i kraje egzotyczne
gdzie strusie i wielbłądy
i szczyty niebotyczne…

w twym śnie bym długo była
i długo bym w nim trwała…
gdybyś się nie zbudziła
gdybyś się nie zaśmiała

dziękuję ci córeczko
żeś w sen mnie swój zabrała
bo nigdy bym Słoneczko
twych pragnień nie poznała…

Gliwice 15.07.2007 r.

O tobie

O tobie
Bronisława Góralczyk

Jasny uśmiech
dobra twarz
rozpromienia każdy dzień
i buduje życie moje
jak misterny domek z kart
co się chwieje, drży w posadach
lecz nie zburzy mi go nikt
bo go trzyma więź i miłość
i dozgonna wierność twoja…

Gliwice 24.07.2020 r.

Natka

Natka
Bronisława Góralczyk

Była śliczna, zgrabna, wiotka,
uśmiechała się do wszystkich
i kochała mordkę kotka,
którym się opiekowała.

A na imię miała Natka,
i tańczyła gdzie popadnie;
jak jej ukochana matka,
kiedy jeszcze w zdrowiu żyła.

Była śliczna, zgrabna, wiotka
i wesoła w każdym calu,
a kto ją przypadkiem spotkał,
witał ją jak krewną zgoła.

Lecz gdy zgasła droga matka,
zmarkotniała baletnica…
i nie tańczy nam już Natka;
w strój zakonny się ubrała.

Gliwice 11.08.2025 r.

Twoja gwiazda

Twoja gwiazda
Bronisława Góralczyk

O tobie

Jasny uśmiech
dobra twarz
rozpromienia każdy dzień
i buduje życie moje
jak misterny domek z kart
co się chwieje, drży w posadach
lecz nie zburzy mi go nikt
bo go trzyma więź i miłość
i dozgonna wierność twoja…

Gliwice 24.07.2020 r.

Twoja gwiazda

Twoja gwiazda
Bronisława Góralczyk

Twoja gwiazda

narodziła się na niebie
nowa gwiazda – krucha jakaś
poświeciła potem spadła
zgasła w krzakach

odnalazłam jej fragmenty
pochowałam
aby dobra pamięć o niej
pozostała w nas… i trwała

Gliwice 01.08.2025 r.
Pamięci syna Tomasza w 53 rocznicę jego urodzin

Jest takie miejsce?

Jest takie miejsce?
Bronisława Góralczyk

Gdzieś na krańcu tego świata
nie ma zimy ani lata,
nie ma wiosny ni jesieni
i nikt tego już nie zmieni.

Czas się wlecze – krok po kroku
tam, gdzie nie ma nazw pór roku…
Ktoś zawołał: To jest ściema –
takich miejsc po prostu nie ma!

A czy jest tak gdzieś na świecie? –
tu zdziwieni nie będziecie,
bo wam powiem: – fejk, niestety;
to fantazja jest poety.

Gliwice 24.07.2025 r.

Powrót z kosmosu

Powrót z kosmosu
Bronisława Góralczyk

Dotknął gwiazd, i wraca
nasz astronauta.
Wita go Warszawa,
Łódź i Nowa Huta.

Cała Polska wita
gościa tak zacnego,
choć to rodak przecież.
Bądźmy dumni z niego.

Jego podróż w kosmos,
cóż, dobiegła końca…
Teraz Księżyc czeka –
druh i gwiazd, i Słońca.

Gliwice 24.07.2025 r.

Kaprysy lata

Kaprysy lata
Bronisława Góralczyk

Szare i smutne niebo nad nami
płacze dziś deszczu rzewnymi łzami.
Nas to nie zraża, deszcz nam nie szkodzi;
My znów w tym deszczu jesteśmy młodzi.

Chociaż nam sporo lat już przybyło –
dziś jest inaczej, dziś lat ubyło.
Dziś tak jak dawniej; w tej samej łodzi.
Choć w innym deszczu, ale znów młodzi.

Sobą jak dawniej zauroczeni,
znowu szczęśliwi, chociaż zmoczeni.
Los dał nam kilka wspaniałych godzin.
Po latach znowu byliśmy młodzi.

Szare i smutne niebo nad nami,
teraz już płacze chyba za nami;
Widziało dwoje szczęśliwych w łodzi.
Choć byli starzy, byli tak młodzi.

Gliwice 16.11.2006 r.

Kaprysy lata

Kaprysy lata
Bronisława Góralczyk

Spłynęły spod nieba obłoki,
spłynęły ulewą rzęsistą,
a wiatr się rozbujał na boki
i targał czereśnią soczystą.

A ja się schowałam pod wiatą
(jak inni przechodnie przede mną)…
Czy mokre okaże się lato,
ubrane w szarówkę i ciemność?

Gliwice 09.07.2025 r.

Ciekawość

Ciekawość
Bronisława Góralczyk

północ już wybiła
i pora iść spać
śpij już moja miła
twoje sny chcę znać

twoje sny chcę poznać
ich treści i sens
szczęścia twego doznać
gdy spłynie spod rzęs

Gliwice 03.07.2025 r.

Astronauta

Astronauta
Bronisława Góralczyk

Zdobył kosmos, sławę zdobył,
a gdzieś w kraju żonka czeka,
że powróci cały, zdrowy.

Ziemia hucznie go przywita,
gdy ponownie na niej stanie:
i przyjaciół liczna świta,
i rodzina, i kochanie.

Zdobył kosmos – zyskał brawo!
Niechaj wraca z tak daleka
najsłynniejszy w świecie Sławosz!*

Gliwice 30.06.2025 r.

To już lato!

To już lato! 3
Bronisława Góralczyk

Ale upał! Ale skwar!
W kość nam daje słońca żar.
Więc rozwińmy parasole
lub się schrońmy pod pergole…
Cień – to lata cenny dar.

Gliwice 21.06.2025 r.

Czereśniowe precjoza

Czereśniowe precjoza
Bronisława Góralczyk

Czereśniowe gałązki
powiesiła na uszach
uśmiechnięta dziewczyna
spod okolic Olkusza.

Zdobią uszy czereśnie
wczesnym świtem zerwane,
niczym srebrne kolczyki,
które miała na zmianę.

Czereśniowe gałązki
schną na uszach dziewczyny,
bo ich czas już przeminął;
teraz czas na maliny.

Gliwice 20.06.2025 r.

Oddana i skromna

Oddana i skromna
Bronisława Góralczyk

Z miłością na niego patrzyła
i wierna mu była po grób.
Lecz miłość, jak noc – się skończyła,
choć skrycie czekała na ślub.

Czekała na rychłe zamęście
i nocy poślubnej powab,
lecz dziś opuściło ją szczęście;
dziś ona – niedoszła wdowa…

Opuścił ją nagle kochanek;
ktoś życie mu skrócił bez słów…
Ocalał natomiast jej “wianek”;
czy zjawi się poń ten i ów?

Gliwice 16.06.2025 r.

Niedzisiejsi

Niedzisiejsi
Bronisława Góralczyk

palisz się ze wstydu
gdy przechodzisz obok
a ja jestem nieśmiała
jak i ty…

tacy z nas kochankowie

nie śmiem spojrzeć w twe oczy
a i ty odwracasz głowę
jakbym wrogiem jakowymś ci była
a przecież wiem, że kochasz…

taka to dziwna miłość

Gliwice 13.06.2020 r.

Jaśminowy czas

Jaśminowy czas
Bronisława Góralczyk

jaśminem zapachniało
jak w parku z młodych lat
i cudnie znów i biało
i tej miłości ślad
co został nieskalany
po kres minionych dni
i w snach przypominany
że ty i tylko ty
liczyłeś się jak nikt

Gliwice 15.06.2022 r.

Czerwcowa pora

Czerwcowa pora
Bronisława Góralczyk

Czerwcowa pora przyszła już;
pora bławatków w łanach zbóż
i pora kwiatów w trawach łąk,
i czas splecionych, młodych rąk.

Ogród truskawką sypnął w krąg,
szpaka z czereśni przegnał drąg,
a zapach fiołka nęci tak,
aż czasem tchu nam nieco brak.

Młodym już lato w duszy gra;
świadectwo w ręku uczeń ma…
Nadszedł radosny czerwca czas;
czeka już rzeka, czeka las.

Gliwice 04.06.2025 r.

Zawiedziony

Zawiedziony
Bronisława Góralczyk

Podjechał bryczką pod mój dom
młodzian wąsaty – Olgierd Grom.
Wysiadł z powozu, skłonił się
i nagle wprost zagadnął mnie:
– Szanowna Pani, prośbę mam,
daj mi swe serce – choćby gram…

Na to ja jemu (bez dwóch zdań):
Pan jest wszem znany jako drań,
więc na mą szczodrość nie licz pan –
me serce zdobył już pan Jan.
– Bardzo żałuję – młodzian rzekł,
inny swej sprawie nadam bieg.

Choć znany wszystkim jako drań,
był bardzo miły wobec pań,
więc bez urazy w powóz wsiadł
i ruszył w drogę, w obcy świat…
A ja mu szczęścia życząc, wiem,
że życie z draniem nie jest snem.

Gliwice 27.05.2025 r.

Ostatni taki zachwyt

Ostatni taki zachwyt
Bronisława Góralczyk

Zachwyciłam się motylkiem,
co na oknie siadł na chwilkę,
i nadzieją wzrok napoił,
kiedy człek co dnia się boi,
że już świata nie zobaczy,
gdy o kres swych dni zahaczył…

Mały motyl-cudotwórca,
starszej pani wzrok rozkurcza,
i urodą znów czaruje,
gdy skrzydełka prezentuje,
jak tancerka gdzieś na scenie
w Nowym Jorku czy Adenie…

Zostań ze mną, mój skrzydlaty,
jak onegdaj, jak przed laty…
kiedym w głos jak brzdąc się śmiała,
gdym za twoim przodkiem gnała
i po błoniach, i po łąkach
z dźwięcznym wtórem nut skowronka.

Gliwice 16.05.2022 r.