Złotówka
Czesław Paweł Pobiedziński

Znalazłem ją szczęśliwie na drodze koło Dzidka
Ona smukła, błyszcząca jak gitara Witka
A ja, szary, zwykły, przypadkowy przechodzień
Takie szczęście to rzadkość a nie ot tak co dzień

Ona jeszcze niewinna, pierwowzór dziewicy
Jakby spod igły prosto albo jak z mennicy
Dla mnie to szczególny obiekt pożądania
Wyższy stan świadomości i stan posiadania

W takiej łatwo zdobytej, każdy się zakocha
Choć ona była upadła a ta droga to wiocha
Nawet, gdy się stwierdzi, że to nie jest stówka
Ale zwykła, szara, blaszana złotówka