Archiwum autora: admin

Miniatury Poetyckie

Autorzy
Laurencja Wons, Bogumila Drozdziok, Ewa Walentyna Maciejewska, Elżbieta Andrzejewska, Maciej Jackiewicz, Małgorzata Orzechowska Brol, Janusz Strugała

Skokiem nieokiełznanego barbarzyńcy

Skokiem nieokiełznanego barbarzyńcy
Kamil Olszówka

Marzyłem by będąc wodzem barbarzyńskiego plemienia,
W pocie czoła bez chwili wytchnienia,
Zdobywać skarby całego świata,
Przy jaśniejących pełniach księżyca,

By będąc groźnym nieokiełznanym barbarzyńcą,
Na biegu historii odcisnąć swe piętno,
Dając się we znaki rozległym królestwom,
Założyć własną dynastię książęcą…

Marzyłem by w uporze swym niestrudzony,
Wyłowić kiedyś wszystkich mórz perły,
Narażając się na puste szczerozłotych gwiazd śmiechy,
Które z hebanowego nieba bogactwa ziemskich królów zliczyły,

By nie lękając się morskich potworów,
Dowodzić zgrają nieustraszonych piratów,
Dla nikłej choćby obietnicy łupów,
Gotowych zawsze narażać swego karku…

Marzyłem by spojrzeniem gorącym,
Niezliczone złote monety ze sobą zespolić,
By przepiękny skrzący naszyjnik,
W pocie czoła dla siebie z nich sporządzić,

By dnia każdego wbijał mnie w dumę,
Przepełniając wszystkich mych wrogów strachem,
O potędze w sławnych mych czynach drzemiącej,
Wszystkim napotkanym dając wyobrażenie…

Marzyłem by skokiem nieokiełznanego barbarzyńcy,
Dosięgnąć niezliczonych gwiazd skrzących,
Umięśnionym ramieniem wszystkie z nieba zagrabić,
Niczym bogate wojenne łupy,

By skokiem dzikiego jaguara,
Dosięgnąć srebrzystego księżyca,
Bez z zmierzwionej sierści uronienia,
Choćby jednego skrzącoczarnego włosa…

Marzyłem by swe lochy zapełnić,
Wypełnionymi po brzegi złotem kuframi,
Ukrytymi przed światem w jaskiniach niedostępnych,
Zacienionymi przez wieki chłodem wielkiej tajemnicy,

By niczyje inne lecz tylko moje,
Były skarby ukryte w każdej świata stronie,
By odpędziły wnet wszelką troskę,
Rozjaśniając swym blaskiem me chmurne oblicze…

Marzyłem by skrzącymi koliami,
Sporządzonymi pieczołowicie z najkosztowniejszych kamieni,
Ozdobić smukłe szyje księżniczek indyjskich,
Obsypując przy pełniach księżyca czułymi pocałunkami,

By przeglądając się w ich oczach,
Poczuć się królem całego świata,
Któremu nigdy nie była straszna,
Choćby najniebezpieczniejsza w jego dziejach przygoda…

Muza

Muza
Marcin Olszewski

Kiedy myślę tak, o tym gdy byłem mały
Piękny czas, cudny czas, wszystko się pochowało
W zakamarkach szuflad, na zdjęciach pamięci
Nie cofnę już czasu, choćbym zegar nakręcił

Nie cofnę

Kiedy myślę tak, o tym gdy byłem w szkole
Ucząc się algebry z wielkim mozołem
Wiatr porwał kartki, deszcz przysiadł na słowie
Pozostało mi tyko to, co mam w głowie

Na zawsze

Lecz

Dopiero teraz żyję, gdy ciebie mam
Dopiero gdy piszę, śpiewam, dla ciebie gram
Poczułem sedno istnienia, świata roztańczenia
Bo odnalazłem cię moja muzo!

Kiedy myślę tak, o tym gdy byłem mały
Zawsze czegoś z biegiem lat, mi brakowało
Bicie serca jak dzwon, myśli w duszy zamglone
Ciało, w zadumie wiecznie lekko zgarbione

Ze smutku

Kiedy myślę tak, o tym gdy byłem w szkole
Patrzyłem na ciebie, z wielkim oczu mozołem
Zapisałem tę kartkę, kleks nie przysiadł na słowie
Pozostało mi tylko to, co mam w głowie

Że cię kocham

Sztorm

Sztorm
Bronisława Góralczyk

Zaszumiało groźnie morze,
fala z falą gna wzburzona
(jak co roku, o tej porze),
a na plaży bałwan kona.

Stary kuter wyrżnął w piasek
i rozleciał się na brzegu…
Został po nim tylko daszek;
płaski daszek z warstwą śniegu.

Gliwice 16.02.2025 r.

Nim zwiędną róże

Nim zwiędną róże
Ewa Walentyna Maciejewska

zanim zwiędną róże
nim zabraknie wody
zanim słońce….
popioły….

slajdy starych przeźroczy
może znów nas zaskoczą
tak jak wiersze
i wersów tęsknoty

będę kroplą deszczową
lecz nie pozwól mi
zmoknąć
nim w ocean głęboki
wyruszę

zanim zwiędną słów róże
w płatkach róż się zanurzę

orientalnym zapachem
będę…

Walentynki

Walentynki
Wiesław Harchut

“Dzień dobry,
dziś święty Walenty.
Dopiero co świtać poczyna.
Młodzieniec snem leży,
ujęty* “… . tak właśnie,
ten wers się zaczyna.

Gdy święto, wszystkich
kochanków, nastaje
w tym dniu, na świecie.
To każdy młodzieniec
lub dziewcze, dla kogoś
bliskiego coś niesie.

A nie żałują sobie.
Kwiatów, słów czułych, słodkości.
Tak że niejeden,
samotny, bardzo im
tego zazdrości.

Całują się, przytulają,
chce jedno, drugiemu dogodzić.
Myślę że takie święto,
należy co tydzień
obchodzić.

Dlatego, moi kochani.
By wam, też ktoś zazdrościł.

Szukajcie, takiego kogoś.
Kto wart jest, waszej miłości.

*-William Shakespeare(Hamlet. Akt IV. Scena 5)

z nadgryzionej nocy

z nadgryzionej nocy
Marek Górynowicz

okaleczone sny
płoszą wyszukane kompleksy
zagubionej nocy

tradycjonaliści śpią w gniazdach
kiedy wiosna tapla się
w błocie mojego wnętrza

błądzę z chmurami w głowie
w kruchym pejzażu
fotografujesz moje serce

***(myśli…)

***(myśli…)
Ewa Walentyna Maciejewska

myśli się prężą
już do słońca
złote policzki
czarne piegi
pierwsze akordy
w skrzydłach ptaków
na pięciolinii
wspólnych lat

my

zasłuchani
w wiosny kroki

horyzont poranka
codziennych spraw….

Dobra rada…

Dobra rada…
Bronisława Góralczyk

Ponad rok temu pewna Martynka
rzewnie płakała po Walentynkach,
bo nie znalazła jeszcze dziewuszka
drugiej połówki swego jabłuszka.

I musi znowu czekać rok cały,
by się ktoś znalazł w uczuciach stały;
rok cały czekać na swoje szczęście,
na wielką miłość i na zamęście…

Czy warto czekać panno rok cały,
by się ktoś znalazł w uczuciach stały?
Zacznij od dzisiaj wzrok już wytężać,
a rychło znajdziesz przyszłego męża.

Dziewczyna rady mej posłuchała;
wkrótce przyszłego męża poznała.
Teraz już za nią życia zakręty,
gdy ją pokochał pewien… Walenty.

Nie popłakuje więcej dziewuszka,
od kiedy drugą część ma jabłuszka.
Już jest kochana. już pewna swego
i już na zawsze ma… Walentego.

Gliwice 15.02.2007 r.

Walentynki

Walentynki
Ewa Walentyna Maciejewska

jest taki dzień
dzień zakochanych
zakochać może się
pan i pani
a potem tęsknić
po nocach wzdychać…

czego Walenty to
musi słuchać…

a że w opiekę
wziął takie dziatki
to im pomysły śle
no i kwiatki
bez tego przecież
ani rusz
więc już od rana
…nogę rusz!

do kwiatów może
być bombonierka
mercedes spacer
kino kafejka
czerwoną suknię
załóż bo wiesz…
twego mężczyznę
aż przejdzie dreszcz

lecz bądźcie mili
dla siebie zawsze
zanim Walenty
was strzałą trzaśnie…

Poznasz urok miłości

Poznasz urok miłości
Helena Krystyna Szymko

Jeśli cię dosięgnie ta niezwykła siła –
przeniknie dreszczem prawdziwej miłości
w zespoloną jedność splecie wasze ciała
połączy dwie istoty miłość nieskalana
wciąż będziecie odkrywać tajemnicę ciała
tonąć w doznaniach szalonej namiętności
ta metamorfoza tylko dwojgu znana
będzie was wprowadzać w różne fazy miłości
zaspakajając słodkie wzajemne pragnienia
czując bliskość i ciepło drugiego człowieka
doświadczając z nim – wzajemnego spełnienia

Dla mojej pierwszej miłości

Dla mojej pierwszej miłości
Maciej Jackiewicz

teraz jestem sam
już nie wypatruję przez okno
Ciebie za rozmazanymi szybami

nie szukam tamtego adresu
w zakurzonym spisie telefonów

zgubiłem Cię razem z kartą SIM

patrzę na dwa ptaki jak mokną
skryte między nagimi gałęziami
coś pięknego doszło do kresu

i płacze łzami z katedralnych dzwonów

nie zapiszę więcej stron w pamiętniku
nie znam nawet prawdziwego imienia
nie zaznam delikatnego dotyku

jak rozplątać życia tę nić zawiłą

wyjdź do mnie z mroku zapomnienia

a ułożę Tobie najcudowniejszy rym
i oddam wszystko co w sercu mam
najprawdziwszą uleczoną przez czas

Miłość

Walentynki

Walentynki
Helena Krystyna Szymko

Święty Walenty – użyj swojej mocy
by samotne serca
nawiedziła miłość
niech zawsze w nich płonie
żarem namiętności
niech nigdy nie cierpią
z braku miłości
i nie tylko w dzień ten
dzień Walentynkowy
niech niesie im szczęście
i wciąż je ogrzewa
bo ona jest przecież –
zesłanym darem nieba

Pamięć o istocie życia

Pamięć o istocie życia
Ewelina Zdziechowska

Ci co odchodzą
zostawiają w naszych sercach ślad,
ci co zostali
próbują zatrzymać czas.
On nieubłaganie leci
zabierając ze sobą wszystko
co było piękne, smutne
stało się jedną chwilą.

Bez względu na okoliczności
żyjemy w czasie rzeczywistym
co było nie wróci
nasi ukochani, najbliżsi.
Zmienia się świat
wraz z nim my,
dlatego żyjmy tak
jak nigdy nikt.

***

***
Ewa Maciejewska Maciejewska

nie bój się wiosny…

mglistych poranków
wiosennej burzy
zmiennych przystanków
zbyt wąskich ścieżek
dolin pagórków

mam ciepłe dłonie
może
wystarczą…

Gubię rymy

Gubię rymy
Janusz Strugała

gubię rymy
na ścieżce zapomnienia
rozrzucam nuty
toną w zimnej wodzie
cichego jeziora
niebo marszczy się
wieczornym deszczem
trwonią się
nanizane na nim myśli
wiem bezlitośnie
zamykasz księgę
mego życia Panie
nim odłożę zdarzeń
pusty puchar
uderzę wyobraźnią
w tamburyn uśpiony
wybudzę łaski
i błogostanu fortunę

Płyniemy

Płyniemy
Helena Krystyna Szymko

Płyniemy

beztrosko na falach marzeń –
odkrywając miejsca dotąd nieznane
doświadczając coraz to nowych życia wrażeń
przekraczając granice nie do przekroczenia
tam gdzie króluje fantazja – rodzą się wiersze
gdzie tych miejsc, nie dotknęła stopa ludzka
tylko otwarty umysł twórcy –
który fantazję w wiersze przemienia

Mały naukowiec

Mały naukowiec
Marcin Olszewski

Empirysta, wolny słuchacz, w ramach Koła Miłości
Więcej na wykładach, niż na ćwiczeniach
Zastanawiam się dotknięty chemią uczuć
Korepetycji znikąd
Szukam odpowiedzi na pytania w księgach
Dlaczego i jak warto Cię kochać?
Mój ty problemie badawczy
Zawarty w konturach ciała i kącikach uśmiechu
Stan uczuciowy w skupieniu ciągłym
To w skali ogólnej, a w ujęciu szczegółowym
Po prostu nie zasnę, bo łazisz mi po głowie
Cecha niezależna – jak zachować spokój?
Wytrzeć z pamięci gąbką zależne
Owszem, wzięło mnie, a jestem sobą
Dumny i niezależny mężczyzna z zasadami
I tak się karmię, bo nie ma nic lepszego
Jak wytłumaczyć sobie samemu…siebie
Owszem istnieje taka hipoteza, że miłość istnieje
Ale moment! Ja dopiero jestem w korytarzu
Mogę nie wejść do sali jak nie zechcę
Mnie to nie dotyczy
I co?
I tyle z tych płonnych odczytów
Okraszonych salwami chichotu naiwności
Że mnie nie ruszy, będę twardy
Roman Bratny się znalazł
Trzeba było chodzić na ćwiczenia

“Uśmiechnij się”

“Uśmiechnij się”
Antonina Marcinkiewicz

Obiadki, obiadki
remik i brydż
Halinka Jola Iwonka i Fryc
kotlet mielony
kopytka i schab
rozmowy o PiS-ie
kto czyje ”łap cap”
pochwały Tuskowi
ach cóż to za gość
jeść go łyżkami
i nigdy dość
różne nalewki
najlepsza z jarzębiny
dolewają Fryckowi baśniowe dziewczyny
przerwa na relax
ploteczki o Gosi
śmieszna na uszach
audiobooki nosi
telewizji nie ogląda
kablówki nie posiada
i ponoć podrywa starego sąsiada
ironii troszeczkę o poetce Tosi
dziwaczka w torebce tomik wierszy nosi
zamiast się wsłuchiwać w głosy polityki
przy internecie wyrabia zabawne nawyki
wiersze czyta i nawet
na pamięć je wkuwa
recytując głośno po parku zasuwa
nawet 3 km. a może i więcej
przy tym się skarży że bolą ją ręce
suma summarum obiadki i brydż
rozrywką ponadczasową
nie zmieni tego PO
i przetrwa choćby PiS.

rozmowa

rozmowa
Marek Górynowicz

w pogubionych godzinach
kilka nagich westchnień
nie wstydź się

usiądź przy moim ramieniu
dotykaj słów
które przegania wiatr

są takie wiersze
codzienne
które jeszcze nie powstały
z kolan wyobraźni