Odyseja
Marian Jedlecki

Dreptać po Nieszczęściach umiem
Każda ich droga to rozkopany strumień
z bagna które przejść muszę
a w radości w cofnięciu na równej drodze
upadam pijany i opity koniecznością
zmiany rzeczywistości nicowanej
na uciechy wioślarzy z obrazu „Wioślarze” *

nie śmiej się – „zrozum wysłuchaj mnie” *
tak działa na mnie Rzeczywistość
ten likwor szaleństwa
stopić się w nim to ból jedynie
balastu dyscypliny wełniaka
trzymany indoktrynacją w meandrach głupoty
bo dać odpór szaleństwu
to obudzić z zamroczenia
Człowieka który Himalaje potrafi przeciągnąć
I to jest tak krzepiące że pisania nastaje potrzeba

a jednak nie chcę –
Natarczywość wymuszaną ponurą wizją
włożę do pociągów jadących w przeciwnych kierunkach
jak w przypowieściach co łamią się pierwsze

ale co będzie kiedy złamią się wszystkie
jeżeli Goliot się nie przebudzi?
i jak to powiedział Bóg,*
zakładając nogę na nogę,
widzę że stworzyłem całą masę problemów
ale bardzo niewiele w nich poezji.

*Obraz „Wioślarze” pędzla Gustave Caillebotte
* Czesław Miłosz z wiersza ”Przebudzenie”
* parafraza akapitu wiersza “do dziwki która zabrała moje wiersze”- Charlesa Bukowskiego